i spełniło się …

I nastał on dzień kiedy wraz z synem moim udałem się do miejsca w którym to nabyć można wszelkie dobra z fotografią związane. Upatrzony poprzednio, obmacany, sprawdzony aparat marki Sony został nabyty wraz z odpowiednim plecakiem aby wszystkie fotograficzne dobra nosić przy sobie mógł będę. Co prawda do końca ważyły się losy czy to nabyć aparat droższy i nieco bardziej wypasiony, czy też aparat tańszy, mniej wypasiony ale pozostawiający w mojej kieszeni gotówkę w ilości wystarczającej do nabycia drukarki firmy Epson z ukierunkowaniem na wykonywanie bardzo dobrych odbitek fotograficznych.

Teraz czytam instrukcję. Dość to opasły tomik i co raz zaskakuje takim opisem, że dopiero eksperymentowanie razem z aparatem pozwala dojść do tego o co autorowi chodziło. Ale posuwamy się naprzód i rok 2012 zapewne będzie już z zdjęciami z starego Canona i Nowej Sony. Tak.

Przy okazji wszystkim co tu od czasu do czasu zaglądają życzę Wesołych Świąt, zdrowych, obfitych (zwłaszcza w gotówkę) podarków i jadła wszelakiego a dobrego.